Na sam początek

Z czasów kiedy byłem jeszcze studentem, zapadło mi w pamięć dwóch profesorów, wykładających na mojej uczelni. Pierwszy opowiadał nam więcej o swoim prywatnym życiu, przytaczając w kółko te same anegdoty niż mówił o temacie zajęć. Słuchało się go jednak świetnie, wszyscy siedzieliśmy jak zahipnotyzowani. Drugi natomiast trzymał się tematu lekcji, miał potężną wiedzę i informacje, które próbował nam przekazać były bardzo interesujące, ale... podczas jego wykładów ledwo potrafiłem nie zasnąć.


Na pewno sami znacie takich ludzi – zarówno tych co umieją mówić ciekawe o niczym jak i tych, którzy mają zdolność zanudzenia rozmówcy najbardziej interesującymi informacjami. Z czego bierze się ten podział? Geiffrey Beattie w wydanej w 2003 roku pozycji Visible thoughts: The new psychology of body language podaje takie stwierdzenie: "Tylko 7 procent komunikatu ma postać werbalną". A co jest resztą? 38% to ton głosu, a aż 55% stanowi mowa ciała! Zanim, więc, w ogóle powiesz coś miłego, musimy się upewnić, że osoba do której mówisz zobaczy Cię i usłyszy – bez tego bowiem całe dobre maniery, nie odniosą zamierzonego skutku.

 

Comments