Kim jestem?


Niedawno rozmawiałem z moim przyjacielem, który powiedział do mnie coś takiego:

Bo tak to zawsze z Tobą jest: wchodzisz w jakąkolwiek grupę ludzi, a oni po dwóch tygodniach nie wiedzą jak dotychczas mogli żyć bez Ciebie! Jak ty to, cholera, robisz?!

Chociaż mój przyjaciel trochę przesadzał, to miał też sporo racji. Jego stwierdzenie więc, mimo że bardzo miłe, sprawiło, że zacząłem się zastanawiać, bo w mojej ocenie, nigdy nie robiłem nic specjalnego, by osiągnąć taki efekt. Jestem tylko zwykłym gościem, który lubi obserwować rzeczywistość i ludzi dookoła niego – ich zachowania i reakcje. Pracowałem w wielu różnych branżach, na rozmaitych pozycjach. Żyłem na wsi, w małych i wielkich miastach, mam przyjaciół wśród uniwersyteckich pracowników naukowych i niewykwalifikowanych robotników fizycznych. I faktycznie, w każdym z tych środowisk, szybko pozyskałem wielu przyjaciół i ludzi mi przychylnych. Okazuje się, że każdy bez względu na wiek, płeć, rasę, pochodzenie, status społeczny, czy cokolwiek innego lubi ten sam typ ludzi – takich, którzy mają dobre maniery.


To wszystko? Tak! Po prostu! Bon-ton jest kluczem do dobrych kontaktów ze wszystkimi wokoło. Widzę w księgarniach pełno podręczników na temat kontaktów interpersonalnych: „Jak zjednywać sobie ludzi”, „Jak pozyskać klienta”, „Jak przygotować się do rozmowy o pracę”, „Jak podrywać”. Kilka z nich nawet zdarzyło mi się przeczytać, jednak moim zdaniem, żadna z przedstawionych w nich technik nie będzie działać, jeśli zabraknie zwykłej ogłady. Chcesz, pokażę Ci o co w tym wszystkim chodzi.

Comments